Euro 7 jest dla producentów części zamiennych prawdziwym przełomem, bo po raz pierwszy regulacje obejmują nie tylko spaliny, ale emisję pyłu z układu hamulcowego
W wyniku tarcia elementów układu hamulcowego powstają zanieczyszczenia powietrza cząstkami PM10. Jest to mieszanina zawieszonych w powietrzu drobnych cząsteczek o średnicy nie większej niż 10 μm (mikrometrów). Są one wyjątkowo drażniące i agresywne dla ludzkiego układu oddechowego. W nowoczesnych, ciężkich SUV-ach ich emisja z układów hamulcowych bywa kilkukrotnie wyższa niż ta z układów wydechowych. To właśnie ten problem po raz pierwszy trafia pod regulacje unijne, a branża motoryzacyjna będzie miała coraz mniej czasu na odpowiednią reakcję.
Norma Euro 7, opublikowana w Dzienniku Urzędowym UE w maju 2024 roku, wprowadza obowiązkową zgodność dla wszystkich nowych pojazdów lekkich od 29 listopada 2026 roku. Po raz pierwszy w historii europejskich regulacji emisyjnych nowe przepisy określają limity cząstek stałych wynikających z procesu hamowania. Dopuszczalna emisja wyniesie: dla samochodów spalinowych i hybrydowych 7 mg/km, dla elektrycznych - 3 mg/km, a dla spalinowych samochodów dostawczych - do 11 mg/km.
Klasyczny układ hamulcowy samochodu osobowego generuje średnio 30 mg cząstek stałych na każdy przejechany kilometr. Norma Euro 7 redukuje tę wartość do 7 mg/km, a od 2035 roku do zaledwie 3 mg/km. Spełnienie tej normy będzie kontrolowane przez cały cykl życia pojazdu do przebiegu 200 tysięcy kilometrów lub 10 lat od daty produkcji.
Aftermarket też odczuje zmiany
Nowa norma będzie miała zastosowanie przede wszystkim dla wyposażenia fabrycznego, ale bez wątpienia wpłynie również na niezależny rynek części zamiennych, najprawdopodobniej poprzez dyrektywę ECE R90. Klocki i tarcze hamulcowe dostępne na rynku aftermarket, oprócz dotychczasowych wymagań dotyczących skuteczności, będą musiały spełniać restrykcyjne normy emisji.
Trwają prace nad ustaleniem szczegółowych wymagań homologacyjnych, przewidywane okresy przejściowe dadzą producentom od 30 do 60 miesięcy na dostosowanie i homologację produktów.
Dla warsztatów i dystrybutorów oznacza to, że wybór dostawcy klocków hamulcowych będzie w niedalekiej przyszłości oznaczał również weryfikację jego gotowości do spełnienia nowych standardów emisji.
Steinhof - jakość i badania jako fundament gotowości
Firma Steinhof od lat inwestuje w rozwój mieszanek materiałów ciernych oraz własne zaplecze badawcze. W jej laboratorium każdy klocek hamulcowy przechodzi wieloetapową kontrolę jakości, a procesy produkcyjne realizowane są zgodnie z normą ISO 9001:2015. Produkty tej marki posiadają wymagane certyfikaty i homologacje wydane przez VCA (Vehicle Certification Agency) i PIMOT (Przemysłowy Instytut Motoryzacji w Warszawie). Taka kultura jakości i ciągłego doskonalenia mieszanek ciernych stanowi punkt wyjścia do prac nad produktami zgodnymi z wymaganiami Euro 7, zarówno dla rynku OE, jak i aftermarketu.
- Euro 7 to dla producentów hamulców prawdziwy przełom, po raz pierwszy regulacje obejmują nie tylko spaliny, ale emisję pyłu z układu hamulcowego. Jako producent z własnym laboratorium i wieloletnią tradycją rozwoju mieszanek ciernych śledzimy te zmiany bardzo uważnie. Celem jest to, by na czas, kiedy wymagania dla aftermarketu zostaną sfinalizowane, nasze produkty były na nie gotowe, a warsztaty i dystrybutorzy współpracujący ze Steinhof mogli działać ze spokojem - mówi Dawid Tarchała, kierownik laboratorium R&D Manager - Brake Pads.
Informacja prasowa
Portal publikuje informacje prasowe skierowane do pracujących w warsztatach samochodowych napraw oraz środowiska aftermarketu motoryzacyjnego.