strona główna Ciekawostki Pan Pigozzi i jego jaskółka
2020-06-29, ostatnia aktualizacja 2020-06-29 06:00

Pan Pigozzi i jego jaskółka

Fot. Archiwum

Fot. Archiwum

Urodzony w 1898 r. w Turynie, będącym siedzibą licznych firm samochodowych, dwudziestoletni Enrico Teodoro Pigozzi, w sposób oczywisty musiał związać się z Fiatem. Wcześniej handlował węglem pochodzącym z Zagłębia Saary oraz sprzedawał amerykańskie motocykle z demobilu. Gdy zaproponowano mu przeprowadzkę do Paryża w celu zorganizowania tam zbiórki złomu żelaznego dla turyńskiej odlewni – pojechał bez wahania. Dobrze sprawdził się w tej roli, a samo zajęcie okazało się wysoce lukratywne.

Gdy kilka lat później prezes Fiata, Giovanni Agnelli, szukał w Europie nowych rynków zbytu, zwrócił uwagę na młodego człowieka i powierzył mu utworzenie przedstawicielstwa handlowego we Francji.

Początkowo Pigozzi sprzedawał sprowadzane z Włoch samochody, później, aby uniknąć wysokich opłat celnych, montował je na miejscu z części importowanych oraz produkowanych we Francji. Zapewnił sobie współpracę licznych francuskich warsztatów i w ciągu półtora roku sprzedał 29 000 samochodów pod marką Fiat-France. Ten wynik go jednak nie satysfakcjonował. Uważał, że byłby lepszy, gdyby na przeszkodzie nie stał lokalny patriotyzm Francuzów i niechęć do wszystkiego, co zagraniczne. Kiedy więc któregoś dnia zobaczył przy drodze plakat ogłaszający sprzedaż małej, zamkniętej od roku z powodu kryzysu, fabryki Donnet-Zédel – wiedział już, co zrobi. Bez zwłoki złożył ofertę kupna. I nabył zakład za niewielką sumę. Po małym remoncie, obejmującym głównie odmalowanie ścian (sprzęt był nowy, zaledwie dziesięcioletni), powołał do życia firmę Simca (Société Industrielle de Mécanique et Carosserie Automobile), tym razem już całkowicie francuską.

Pierwszymi wyprodukowanymi tam samochodami były jeszcze fiaty, ale oznaczone logo Simca-Fiat. Samodzielna marka Simca definitywnie zastąpiła Simcę-Fiat dopiero w 1938 r.

Aronde zadebiutowała w roku 1951 jako pierwszy model nieoparty na fiatowskiej konstrukcji. Została wyposażona w umieszczony z przodu silnik o pojemności 1221 cm3 i mocy 44 KM, zasilany przez gaźnik Solex. Silnik napędzał koła tylne przez tradycyjną czteroprzekładniową skrzynię manualną, której trzy najwyższe biegi były zsynchronizowane. Samochód miał z przodu niezależne zawieszenie ze sprężynami śrubowymi, a z tyłu – oś wspartą na półeliptycznych resorach piórowych. Zastosowano w nim hydrauliczne hamulce bębnowe. Deskę rozdzielczą wykonano z tworzywa sztucznego, przez co wydawała się bardzo nowoczesna w porównaniu z blaszaną, występującą u głównego konkurenta, jakim był Peugeot 203.

Pigozzi zadbał również o reklamę. Zorganizował długodystansowy test, w którym Simca Aronde na torze Montlhéry pokonała 100 000 km w czasie czterdziestu dni i nocy nieprzerwanej jazdy z prędkością ponad 100 km/h.

Łącznie w latach 1951-1964 wyprodukowano 1,4 mln sztuk Aronde, a Simca przez długi czas była najlepiej sprzedającym się samochodem we Francji.

Enrico Pigozzi przez prawie trzy dekady kierował Simcą, najpierw jako dyrektor generalny (1935 do 1954), później jako prezes-dyrektor (1954 do 1963) do czasu, gdy Chrysler przejął pakiet większościowy firmy.

Niestety, małżeństwo z Chryslerem nie wyszło marce na dobre. Chrysler Europe wkrótce upadł, a resztki fabryki sprzedał Peugeotowi. Ten zaś na bazie Simki uparcie próbował wskrzesić swoją wcześniejszą markę Talbot. Pomysł nie wypalił. Historia kończy się definitywnie w roku 1980, kiedy z taśmy zjechał ostatni samochód z logo jaskółki na masce.

Tagi

Simca 



 

Wasi dostawcy

Polecane