Andrzej Husiatyński i Adam Klimek przeprowadzili doświadczenie, które można obejrzeć na firmowym kanale YouTube
Płyny chłodnicze nie tylko zabezpieczają układ przed zamarzaniem, ale przede wszystkim chronią go przed korozją i degradacją podzespołów. Z czego wynika ich skuteczność wyjaśniają Andrzej Husiatyński i Adam Klimek, eksperci firmy TotalEnergies. Przeprowadzili oni także doświadczenie, które w praktyce pokazuje różnice między wodą, glikolem a profesjonalnym płynem chłodniczym.
Dlaczego samą wodą nie ochronimy silnika?
Większość kierowców wie, że czysta woda w układzie chłodzenia zimą może doprowadzić do uszkodzenia silnika. Jednak zamarzanie to tylko jeden z kilku problemów. Układ chłodzenia o pojemności ok. 8-10 litrów musi nieustannie odprowadzać nadmiar energii cieplnej, której współczesny silnik wytwarza bardzo dużo.
Woda - choć świetnie przewodzi ciepło - ma także wady. Wśród najważniejszych z nich są wysoka temperatura krzepnięcia, niska temperatura wrzenia oraz doskonałe przewodnictwo elektrolityczne, które sprzyja korozji.
Typowe przyczyny uszkodzeń układów chłodzenia to: korozja, kawitacja mająca negatywny wpływ na pompy i uszczelki, przegrzanie, osady oraz degradacja przewodów przez ich stwardnienie. Czysta woda, nawet zdemineralizowana, nie zapobiega żadnemu z tych zjawisk.
Dlaczego glikol również nie jest rozwiązaniem?
Do obniżenia temperatury krzepnięcia stosuje się najczęściej glikol etylenowy, ale on również nie spełnia wymagań układu chłodzenia. Czysty glikol przewodzi ciepło gorzej niż woda, zamarza już przy -13°C oraz samodzielnie nie chroni przed korozją.
Dopiero mieszanka glikolu z wodą dejonizowaną (1:1) daje optymalne parametry: -37°C temperatury krzepnięcia, 108°C temperatury wrzenia i optymalne odprowadzanie ciepła. Jednak nawet taki roztwór nadal nie zabezpiecza układu przed korozją, osadami czy degradacją materiałów.
Technologia OAT - klucz do skutecznej ochrony
Nowoczesne płyny chłodnicze TotalEnergies korzystają z technologii OAT (Organic Additive Technology), opartej na organicznych inhibitorach korozji. Zapewniają one:
Co ważne, inhibitorowa warstwa ochronna tworzona wewnątrz układu jest niezwykle cienka, dzięki czemu nie ogranicza odprowadzania ciepła. Producent dba także o najwyższą jakość stosowanego glikolu. Tanie, niskiej jakości glikole mogą utleniać się i wytwarzać kwaśne związki, które przyspieszają korozję zamiast jej zapobiegać.
Eksperyment TotalEnergies
Aby zobrazować przedstawione różnice, eksperci TotalEnergies - Andrzej Husiatyński i Adam Klimek - przeprowadzili praktyczny test. Przygotowali trzy naczynia: pierwsze z czystą wodą, drugie z czystym glikolem i trzecie z płynem chłodniczym TotalEnergies. Do każdego z nich trafiły cztery identyczne płytki z miedzi, mosiądzu, aluminium i stali. Aby przyspieszyć procesy korozyjne, do roztworów dodano sól. Po tygodniu zaobserwowano następujące efekty:
Wyniki eksperymentu są jednoznaczne. Film z tym testem jest dostępny do obejrzenia na kanale YouTube.
Płyny chłodnicze TotalEnergies - szeroka gama produktów
Oferta TotalEnergies obejmuje zarówno gotowe płyny chłodnicze, jak i koncentraty do samodzielnego rozcieńczenia. Najpopularniejsze płyny gotowe to Coolelf Neotech oraz Coolelf Plus Evo (również do pojazdów elektrycznych), z kolei najpopularniejsze koncentraty to Glacelf Cartech i Glacelf Neotech. Produkty te zapewniają pełną ochronę nowoczesnych układów chłodzenia.
Informacja prasowa
Portal publikuje informacje prasowe skierowane do pracujących w warsztatach samochodowych napraw oraz środowiska aftermarketu motoryzacyjnego.

0 komentarzy dodaj komentarz