strona główna Technika motoryzacyjna Zimny wychów samochodów
2013-04-17, ostatnia aktualizacja 2013-04-17 07:30

Zimny wychów samochodów

Fot. GG Profits

Fot. GG Profits

Kiedyś prywatny samochód traktowano niemal jak członka rodziny. Wszyscy interesowali się jego "zdrowiem", niekiedy częściej go myto niż używano, a zimy spędzał w zacisznym garażu lub pod ciepłym pokrowcem...

Dziś na ogół nie pora na takie sentymenty. Auto musi być gotowe do pracy na każde zawołanie i bez względu na warunki. Jeśli odmawia posłuszeństwa, budzi po prostu złość. Zawiedziony właściciel przeklina najpierw sam pojazd, nazywając go "kupą złomu", potem producenta i w końcu mechanika zajmującego się jego serwisowaniem. Emocje często biorą górę nad racjonalną oceną sytuacji, skłaniając do nadmiernie radykalnych decyzji. Zapomina się wtedy, iż obecnie jakość najtańszych nawet samochodów zapewnia im przebiegi rzędu kilkuset tysięcy kilometrów, co zaspokaja oczekiwania nawet kilku kolejnych właścicieli. Procedury serwisowania, także w najmniejszych i najskromniej wyposażonych niezależnych warsztatach, niemal wykluczają prawdopodobieństwo nieoczekiwanej awarii...

Wyjątkiem mogą być tylko instalacje zapłonowe, a zwłaszcza przewody wysokiego napięcia. Gdy jest ciepło i sucho, układ zapłonowy zwykle nie przysparza kłopotów, nawet jeśli nie jest już w najlepszym stanie. Jego ukryte choroby ujawniają się zazwyczaj wraz z jesiennymi deszczami, a nasilają zimą. Wszechobecna wilgoć, a także sól obficie sypana na drogi – sprzyjają niekontrolowanym przepływom prądu i przebiciom izolacji, wzmagają również korozję wszelkich połączeń elektrycznych. Jeśli do tego dochodzi niesprawny akumulator, istnieje niestety duże ryzyko, że samochód odmówi posłuszeństwa.

Czy można temu zapobiec? Bez specjalistycznego sprzętu trudno w porę wykryć drobne uszkodzenia przewodów. Tymczasem niedomagania te w każdej chwili mogą sprawić, że napięcie kilkunastu tysięcy woltów przebije izolację i prąd, zamiast płynąć do świec, wybierze się w inną, łatwiejszą drogę. Dlatego przewody sprawne z wyglądu, lecz używane już kilka lat, warto zastąpić nowymi. Identycznymi? Niekoniecznie. Jest to bowiem okazja do użycia kabli o mniejszej oporności rdzenia, czyli dających silniejszą iskrę. A o to właśnie chodzi, szczególnie zimą, gdy warunki rozruchu silnika są niesprzyjające.

Jednak mające najmniejszą oporność przewody z rdzeniem miedzianym emitują najwięcej zakłóceń elektromagnetycznych. Trzaski w radiowych głośnikach lub w telefonie komórkowym to mniejszy kłopot niż niedający się uruchomić silnik, ale lepiej nie stawać przed koniecznością wyboru mniejszego zła.

Zamiast tego można przecież zamontować przewody ferrytowe, na przykład marki Sentech. Dzięki swej specyficznej budowie wewnętrznej charakteryzują się one zarówno niską opornością (decydującą o skuteczności zapłonu), jak i niezwykle niską emisją zakłóceń elektromagnetycznych. Dodatkowo kable Sentech są bardzo trwałe, ponieważ wytwarza się je z materiałów o wysokiej jakości.



Sentech
Przewody i cewki zapłonowe


 

Wasi dostawcy

Podobne

Polecane