strona główna Biznes Finansowanie działalności firmy
2010-01-04, ostatnia aktualizacja 2010-01-04 04:30

Finansowanie działalności firmy

Finansowanie działalności firmy

Fot. Bosch, Iveco, OMCN, Snap-on

Finansowanie działalności firmy

Czas to pieniądz, powiada stare angielskie przysłowie, i o to właśnie chodzi w każdej działalności gospodarczej, by czas zamieniać na środki finansowe możliwie najkorzystniej. Do tego jednak też trzeba... pieniędzy.

Wiadomo, że zarabia się tym lepiej, im więcej się rozsądnie zainwestuje, ale skąd brać zasoby do tego inwestowania, gdy wysokie przychody są na razie tylko w sferze ambitnych planów?

Kiedyś ambicją tradycyjnych rzemieślników i wiejskich gospodarzy było inwestowanie bez żadnych kredytów, czyli z oszczędności i w myśl zasady: jeśli stracę, to swoje. Dziś na takie podejście do sprawy po prostu szkoda czasu. Banki i rozmaite inne instytucje finansowe same wychodzą z propozycjami kredytowania do potencjalnych klientów, utrzymują różne wyspecjalizowane służby doradcze, dbające o to, by wydatki kredytobiorców były opłacalne i nieobciążone nadmiernym ryzykiem. Po zawarciu umowy kredytowej stają się więc raczej przyjaznym wspólnikiem, niż bezwzględnym lichwiarzem.

Przed podjęciem działalności lub jej gruntowną modernizacją...

...najbardziej odpowiednią bankową usługą są kredyty inwestycyjne. Mamy obecnie na finansowym rynku wiele takich ofert, w tym także specjalnych, przystosowanych do potrzeb i możliwości małych i średnich przedsiębiorstw. Odznaczają się one przeważnie znacznym uproszczeniem zasad ustalania tzw. zdolności kredytowej. Przeznaczone są na finansowanie nakładów inwestycyjnych związanych z zakupem środków trwałych, takich jak maszyny, urządzenia, sprzęt komputerowy wraz z oprogramowaniem, środki transportu, a także nieruchomości. Dla uzyskania takiego kredytu o wysokości 200-300 tysięcy złotych (a jest to kwota wystarczająca do zaspokojenia najpilniejszych inwestycyjnych potrzeb) nie trzeba zwykle nawet przedkładać biznesplanu ani tym bardziej – sporządzanych przez rzeczoznawców prognoz finansowych. Kredytowi doradcy rozmawiają w takich wypadkach z konkretnym człowiekiem o jego konkretnych planach i to w zupełności wystarcza do szybkiego podjęcia decyzji.

Uproszczone jest również zabezpieczenie wierzytelności, gdyż jego rolę pełni po prostu przedmiot kredytowanego zakupu. W przypadku tzw. ruchomości, czyli maszyn, sprzętu, wyposażenia firmy itp. – zawiera się w tym celu dodatkowe umowy, ustalające przewłaszczenie lub zastaw rejestrowy wraz z cesją polisy ubezpieczenia zakupionego przedmiotu. Gdy chodzi o zakup terenów, budynków lub lokali, wierzytelność zostaje wpisana do ich hipoteki. Umowy te wygasają po spłacie kredytu, planowanej przeważnie na 5 do 7 lat. W trakcie ich obowiązywania kredytodawca jest pełnoprawnym współwłaścicielem zakupionych przedmiotów lub dóbr, co ma tę zaletę, że od początku na równi z kredytobiorcą troszczy się o to, by były to zakupy udane.

Przy typowych kredytach inwestycyjnych wymagane jest jednak od ubiegającego się uprzednie prowadzenie działalności w ustalonym czasie (zwykle od roku do trzech lat). Jest to dla kredytodawcy pewna gwarancja dojrzałości inwestycyjnych planów klienta.

A może wynająć zamiast kupować?

Ta propozycja w odniesieniu do działalności gospodarczej, zwłaszcza w branży motoryzacyjnej, wydaje się całkiem niedorzeczna. Wynająć można lokal, ewentualnie samochód na potrzeby firmy, lecz nie ma przecież wypożyczalni profesjonalnego sprzętu. To prawda, jeśli się upieramy, by pojęcie najmu traktować dosłownie. Wystarczy jednak polskie najmowanie zastąpić angielskim leasingiem, by sprawę potraktować poważnie, choć z lekkim przymrużeniem oka. Termin leasing pochodzi od angielskiego „to lease”, co oznacza: wynająć, wydzierżawić. (Nawiasem mówiąc, w dawnej angielszczyźnie leasingiem nazywano też kłamstwo.) Leasing w sensie współczesnym jest umową cywilnoprawną, w której jedna strona (finansująca, czyli leasingodawca) przekazuje drugiej (leasingobiorcy) prawo do używania jakiegoś dobra materialnego w ustalonym czasie, w zamian za regularnie wnoszone opłaty, zwane ratami leasingowymi.

Zarówno obiekty budowlane, jak wyposażenie technologiczne warsztatu można finansować kredytem na zasadzie leasingu

Rys.: Zarówno obiekty budowlane, jak wyposażenie technologiczne warsztatu można finansować kredytem na zasadzie leasingu

Między lesingodawcą a wypożyczalnią jest jednak ta drobna różnica, że na ogół nie dysponuje on żadnymi dobrami interesującymi potencjalnych najemców. On je kupuje specjalnie po to, by wydzierżawić, i tylko wtedy, gdy ma już zawartą umowę z konkretnym lesingobiorcą. Na tej zasadzie można stać się użytkownikiem nieruchomości, firmowych środków trwałych, pojazdów itp., nie będąc formalnie ich właścicielem mimo systematycznie dokonywanych spłat.

Leasing jest najwygodniejszym sposobem nabycia intensywnie użytkowanych pojazdów

Rys.: Leasing jest najwygodniejszym sposobem nabycia intensywnie użytkowanych pojazdów

Czy jest to bardziej korzystne od normalnego kredytu? Otóż pod pewnymi względami tak. Leasingodawca jako prawny właściciel przedmiotu umowy może go w każdej chwili wynająć lub sprzedać komuś innemu, jeśli najemca nie wypełnia swoich zobowiązań płatniczych. Korzyść lesingobiorcy wiąże się z tym, że może on raty leasingowe wliczać sobie bezpośrednio do kosztów działalności i odliczać płacony z tego tytułu podatek VAT. Przy zakupach kredytowych sprawa nie wygląda tak prosto ani korzystnie pod względem podatkowym.

Kontrakty leasingowe mogą być zawierane w kilku, nieco różniących się formach. Pierwsza z nich i najbardziej w Polsce popularna to leasing operacyjny. Leasingowany przedmiot wynajmowany jest w nim na określony czas, z reguły krótszy od okresu jego normatywnego, eksploatacyjnego zużycia. W związku z tym do umowy wprowadza się zapis zobowiązujący najemcę do wykupu dzierżawionego dobra za z góry ustaloną cenę. Bywa też odwrotnie, że to leasingodawca zobowiązuje się ten przedmiot dzierżawcy odsprzedać na warunkach ustalonych w umowie.

Leasing finansowy, zwany też kapitałowym, polega również na dzierżawie świadczonej w zamian za raty leasingowe, z tą jednak różnicą, że choć jego przedmiot jest własnością leasingodawcy, koszty amortyzacji nalicza sobie użytkownik. W ten sposób leasingobiorca zwiększa wartość swojego majątku, nie ponosząc wydatków na jednorazowe zakupy środków trwałych. Jest więc leasing finansowy, jeszcze bardziej niż operacyjny podobny do kredytu, od którego różni się tym głównie, że wypożyczane jest tu konkretne dobro użytkowe, a nie środki finansowe na jego zakup. Rata leasingowa w leasingu finansowym dzieli się na część kapitałową i odsetkową. Podobnie jak przy kredycie – tylko druga z wymienionych części uznawana jest w rozliczeniach podatkowych za koszt uzyskania przychodu leasingobiorcy.

W ramach leasingu zwrotnego można sprzedać własny sprzęt (niekoniecznie najnowszy) i następnie go wydzierżawić

Rys.: W ramach leasingu zwrotnego można sprzedać własny sprzęt (niekoniecznie najnowszy) i następnie go wydzierżawić

Leasing zwrotny jest właściwie ukrytą formą pożyczki gotówkowej. Strony zawierają w takim wypadku stosowną umowę. Na jej mocy jedna ze stron kupuje od drugiej konkretną część jej majątku za ustaloną kwotę, którą niezwłocznie wypłaca, a zakupione dobro wydzierżawia natychmiast na zasadach leasingu jego poprzedniemu właścicielowi. To specyficzne rozwiązanie bywa niekiedy pomocne w przezwyciężaniu przez firmy okresowych trudności finansowych.

Przedmioty leasingu są przeważnie ubezpieczane na rzecz leasingodawców, płacących z tego tytułu ubezpieczeniowe składki. Odzyskują te wydatki w ratach leasingowych. Sam leasingobiorca nie ma prawa wykazywania tych składek wśród kosztów uzyskania przychodu.

Płynność finansową też można kupić w banku

Każda legalnie działająca firma zobowiązana jest do posiadania własnego rachunku bankowego, na który wpłacane są jej przychody i z którego pokrywane są jej wydatki. Zdarza się jednak, że środki zgromadzone na rachunku okazują się w danym momencie niewystarczające w stosunku do aktualnych, terminowych zobowiązań płatniczych. Stan taki nazywany jest oględnie utratą płynności finansowej. Niezależnie od tego, czy jest on przez firmę zawiniony, ma dla niej zawsze niekorzystne skutki w postaci kar umownych i niepożądanej w biznesie opinii niesolidnego płatnika. Chwilowa utrata płynności nie ma też zwykle związku z ogólną ekonomiczną kondycją przedsiębiorstwa. Jej przyczyną nie muszą być nawet opóźnienia w uzyskiwaniu należności od klientów, a może nią być na przykład jakiś duży, rentowny skądinąd kontrakt, wymagający dłuższego czasu realizacji.

Z tej przyczyny coraz więcej banków oferuje posiadaczom prowadzonych rachunków nie tylko liczne udogodnienia techniczne w postaci kart bankomatowych, usług internetowych i sms-owych, lecz także limity debetowe i szybkie, odnawialne linie kredytowe, pełniące rolę klasycznych kredytów obrotowych.

Limit debetowy to ustalona kwota (w pakietach usług dla małych firm wynosi ona zwykle kilkadziesiąt tysięcy złotych) do wykorzystania po wyczerpaniu się środków własnych, bez konieczności załatwiania jakichkolwiek formalności. Spłata debetu następuje samoczynnie w miarę napływu środków na rachunek firmy. Rozliczenia następują w cyklach miesięcznych, lecz zadłużenie można utrzymywać dowolnie długo, pod warunkiem regularnego wnoszenia ustalonych wpłat minimalnych. Przeważnie też klient posiadający limit debetowy może łatwo zamienić go na tzw. kredyt w rachunku, co pozwala firmie zaliczać płacone z tego powodu odsetki do kosztów uzyskania przychodu.

Unijne fundusze strukturalne

Wykorzystywanie unijnych dotacji w finansowaniu działalności firmy jest dla niej bardzo korzystne z tej przyczyny, że jest to pomoc bezzwrotna. Służyć ona jednak może wyłącznie konkretnym celom, zgodnym z zasadami polityki regionalnej UE. Spośród dostępnych w tych ramach specjalnych funduszy najbardziej atrakcyjny dla podmiotów gospodarczych działających w branży motoryzacyjnej wydaje się Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Jest on powołany do finansowania projektów dotyczących rozwoju oraz wzrostu konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw, a także tworzenia w nich nowych miejsc pracy.

Pozyskiwanie unijnych środków nie jest sprawą prostą z powodu obowiązujących przy tym dość skomplikowanych wymogów formalnych, związanych z przygotowywaniem wniosków, tworzeniem biznesplanów, kompletowaniem dokumentacji itp. Dlatego sprawy te najlepiej jest powierzać licznym już w Polsce, wyspecjalizowanym firmom doradczym.



Wasi dostawcy

Podobne

Polecane